niedziela, 12 kwietnia 2009

Angus


Ze wstydem przyznaję że jestem fanem Burger Kinga. Mimo to staram się nie jadać w nim częściej niż raz na miesiąc. Nie oszukujmy się - to żarcie jest podłe.
Jednak będąc przez kilka dni w Dublinie nie odmówiłem sobie spożycia burgera z wołowiny Angus, u nas praktycznie niedostępnej, z sosem pieprzowym. Orgazm w ustach, mówcie co chcecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz